Zaznacz stronę

6 września 2019 roku miało miejsce kolejne spotkanie z cyku „Autorzy bestsellerów w Bibliotece i Księgarni Autorska”. Tym razem mieliśmy przyjemność gościć panią Joannę Bator – pisarkę, laureatkę wielu nagród literackich.

Wizyta Joanny Bator w Sanoku rozpoczęła się od Księgarni Autorskiej, gdzie na pisarkę czekało grono miłośników jej twórczości. Tam, przy filiżance kawy, od razu rozpoczęła się rozmowa. Czytelnicy mieli możliwość zadania nurtujących ich pytań, a także zdobycia autografów.

Następnie odbyło się spotkanie w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Sanoku. Autorkę oraz zgromadzonych gości przywitał dyrektor Leszek Puchała, po czym oddał głos prowadzącej spotkanie dr Jolancie Mazur-Fedak. Po krótkim przedstawieniu dorobku autorki rozpoczęła się właściwa dyskusja, a pierwszy poruszony w niej temat dotyczył Japonii. Joanna Bator zdradziła, od czego rozpoczęła się jej fascynacja tym krajem i jak doszło do tego, że mogła odbywać tam stypendium naukowe. Wspomniała też, że to tam powstała jej pierwsza książka, „Piaskowa góra”.  Autorka opowiadała również o tym, jak wygląda proces powstawania jej powieści. Okazuje się, że wszystko zaczyna się… od jednego słowa bądź zdania. To wokół niego układa się cała historia, bez wcześniejszego dokładnego planowania i rozpisywania kolejności poszczególnych scen.  W następnej części rozmowy pojawiły się również wątki ekranizacji powieści „Ciemno, prawie noc” (z której sama autorka jest zadowolona), postaci kobiecych w jej książkach oraz wszechobecnego w nich (pod różnymi postaciami) mroku.

W trakcie spotkania Joanna Bator została poproszona o przeczytanie fragmentów dwóch swoich książek: „Purezento” oraz „Ciemno, prawie noc”. Dzięki temu uczestnicy mogli choć w pewnym stopniu poznać styl pisarki i z pewnością zostali zachęceni do sięgnięcia po jej twórczość.

Tradycyjnie spotkanie zakończyły pytania zadawane autorce przez publiczność. Najbardziej zaskakujące, również dla Joanny Bator, było to o ilość jej zwierząt domowych (pisarka ma obecnie osiem kotów). Następnie do autorki ustawiła się kolejka osób chcących zdobyć autograf.

Relacja Beaty Nosek.

 

Pin It on Pinterest